Krótki list z Anglii

14 Czerwca 1925

Witam.

Nie chcę brzmieć niepokojąco, ale piszę do was, ponieważ Percy nie odzywa się od dłuższego czasu. Wiem doskonale, że powinnam się już przyzwyczaić do tego, to nie pierwszy raz, kiedy jest problem z kontaktem i listy od niego nie dochodzą, gdy jest tam samotny w dżungli. Zniósł już tak wiele, ale wierzę w jego sukces. Cóż, muszę wierzyć, ponieważ przysięgam, za każdym razem, gdy wraca, mam uczucie, jakby pozostawił tam pewną część siebie, dlatego się martwię, nie wiem, czy potrafiłby znieść kolejną porażkę.

Co więcej, jest jeszcze kolejna kwestia, tym razem nie jest tam sam. Tym razem zabrał ze sobą mojego Jacka, dlatego się zamartwiam. Jack przygotowywał się do tej wyprawy przez dłuższy czas, praktycznie całe swoje życie, dlatego chcę wierzyć, że był gotów, jednak szczerze to nie wiem, jak udało im się mnie przekonać, abym się na to wszystko zgodziła. Z jednej strony cieszę się, że są razem, z drugiej natomiast, nie mogę się wyzbyć uczucia, że coś jest nie tak.

Dlatego postanowiłam napisać do waszego stowarzyszenia, w nadziei, że przynajmniej wy macie z nim jakiś kontakt i po prostu zapomnieliście zaktualizować mi jego status, ewentualnie mogła nastąpić jakaś pomyłka na poczcie i nie dotarł do mnie wasz list. Powód nie ma znaczenia, chcę po prostu wiedzieć, czy macie jakiekolwiek wieści od moich ukochanych mężczyzn z Brazylii. Proszę, pozwólcie odetchnąć zmartwionej matce i żonie.

Z poważaniem
Nina Fawcett

Zdjęcie przedstawiające Ninę Fawcett


Bądź pierwszą osobą, która zostawi swój komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.