Podróż trwa, w drodze do Ameryki Południowej

12 Stycznia 1925

Nowy Jork – widok ze statku

Jesteśmy w Nowym Jorku, zatrzymaliśmy się u Rimmela po długiej podróży za ocean. Jutro wracamy na statek i wyruszamy w dalszą podróż do Brazylii. Nie możemy tracić czasu, dlatego, gdy tylko tam dotrzemy to ruszamy natychmiast w kierunku Cuiabá w Mato Grosso. Uzupełnimy tam wszelkie zaopatrzenie i kupimy wszystko, co niezbędne do przetrwania w dżungli. Najbardziej zależy nam na kilku osłach, które będą dźwigać wszelkie bagaże i narzędzia.

Jestem dumny z postawy Jacka; to była jego pierwsza podróż na otwartych wodach. Oczywiście nie obyło się bez wymiotów, choroba morska potrafi dać w kość, ale mimo wszystko starał się zachować twarz. Cały czas starał się wykazać, świetnie, to pokazuje jego silny charakter. Trochę obawiałem się, że jego młody wiek może być pewną przeszkodą, jednak nawet po nim nie widać, aby martwił się jutrzejszym powrotem na pokład. Prawdę powiedziawszy, jest jeszcze bardziej podekscytowany, nie może się doczekać celu podróży.

Ulice Nowego Jorku

Ja też jestem gotowy, tym razem porażka nie wchodzi w grę. Sprawdziłem trasę poprzednich ekspedycji i jestem pewien, że tym razem odnajdziemy ‘Z’. Od kiedy odkryłem prawdopodobną lokację, mam problemy ze snem. Moja najdroższa Nina, nie mogła znieść tego widoku tego, jak mnie to męczy. Wydaje mi się, że dlatego nie była przeciwna aż tak bardzo, gdy zdecydowałem się wyruszyć ten ostatni raz, aby sprawdzić moje założenia. Dlatego też pewnie, pozwoliła Jackowi towarzyszyć mi w tej wyprawie.

‘Z’ brakujący element, doskonale sobie z tego zdaje sprawę że gdy je odnajdę, to wszystko ulegnie zmianie. Jeśli moje obliczenia są prawidłowe, to otarłem się o nie kilkukrotnie podczas poprzednich ekspedycji. Wydaje mi się, że pięć lat temu, podczas ostatniej wyprawy, rozminąłem się z nim o włos. Jednak nie byłem gotów, choroba mnie pokonała, podróż samemu była błędem. Ta wyprawa była spisana na straty od samego początku, jednak tym razem będzie inaczej. Tym razem musi być inaczej, tym razem stawiam wszystko na jedną kartę…

Jeden komentarz

  1. Piotr
    Styczeń 23, 2019
    Reply

    Niesamowite.. Nie mogę się już doczekać przygody 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.