Narastające Obawy

Jeżeli to się nie skończy, to możemy znaleźć się w niebezpieczeństwie jeszcze zanim dotrzemy do dżungli, a dopiero przepłynęliśmy połowę Oceanu. Romero wciąż się sprzecza z La’Blanc. Ojciec Clemens kontynuuje swoje opowiastki o tym, czego dowiedział się o naszym celu podróży, podkreślając, na co powinniśmy się przygotować. Nawet Emily Black, nasza pani sponsor, która wkupiła się na tę ekspedycję, aby przeżyć przygodę, nawet ona zaczęła czuć się nieswojo. Każdy z nas podziwia Fawcetta oraz jego odwagę, jednak ludzie zaczynają czuć obawy względem nieznanego, a to dopiero początek. Widziałam nieraz ludzi, którzy pod mniejszym stresem tracili rozum i to w bezpieczniejszym otoczeniu, niż to, do którego zmierzamy.

A kiedy mówię o traceniu rozumu, to mam na myśli prawdziwe szaleństwo. Stany takie jak Samookaleczenie mogą być naprawdę problematyczne w nieprzyjaznym otoczeniu takim jak dżungla. Nie chciałabym być zmuszona, do tego, aby prosić innych do powstrzymania kogoś siłą przed zrobieniem sobie krzywdy. A to tylko jedna z obaw, które mam, jednak jeżeli mam być szczera to zaczynam się spodziewać wszystkiego — Paranoi, Schizofrenii i wielu, wielu innych stanów.

Rozmawiałam o tym z Cristine Key, która powiedziała, abym się nie martwiła aż tak — wydaje mi się, że ona najlepiej się trzyma z nas wszystkich. Mówiła, że podobno istnieją zapiski i zaklęcia, które mogłyby pomóc w takich sytuacjach. Jej wiedza o rytuałach i mistycyzmie jest nieoceniona. Uspokaja mnie myśl, że nie będę musiała sobie sama z tym wszystkim radzić. Jednak gdy opowiedziała mi o Boskim Uzdrowieniu, to pomijając mój brak wiary w coś takiego, zaczęłam się poważnie zastanawiać, jak to mogłoby się odbić na czyjejś psychice. Nie mam jeszcze pewności, czas pokaże.

Zastanawiam się również, jak zniosłabym utratę któregokolwiek z członków ekspedycji. Widziałam dużo szaleństwa w swoim życiu; Wiem też, jak pracuje ludzki umysł oraz co tak naprawdę przeraża człowieka. Głównie jednak zastanawia mnie, jak sama bym się zachowywała, gdyby coś mi się stało. Pewnie wpędzałabym innych w zakłopotanie swoimi analizami i ciągłymi rozmowami. Mam jednak nadzieję, że nigdy się tego nie dowiemy.

Ann Gillespie Psycholożka

Bądź pierwszą osobą, która zostawi swój komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.